Jacht

s/y Malbork POL-13283
Model: VOYAGER 495
Konstruktor: Bruce Roberts
Klasa projektowa: A - oceaniczna
Jacht został zwodowany 27 kwietnia 2014 r.

Dane ogólne [ pokaż / ukryj ]
  • kadłub stalowy
  • pokład pokryty drewnem tekowym
  • wykończenie wnętrza w drewnie mahoniowym
  • Długość całkowita: 15,80 m
  • Długość kadłuba: 14,95 m
  • Szerokość: 4,54 m
  • Zanurzenie: 2,20 m
  • Wysokość pomieszczeń : 2,03 m
Żagle [ pokaż / ukryj ]
 
  • Code Zero 105 m2
  • Genua 80 m2
  • Fok 25 m2
  • Grot 58 m2
  • dodatkowy komplet żagli sztormowych
  • 2 elektryczne kabestany
Nawigacja [ pokaż / ukryj ]
  • trzy niezależne systemy, każdy z osobnym GPS
  • laptop z programem nawigacyjnym
  • 2 plotery Raymarine z mapami Navionix Platinum+
  • ploter II przy sterze z echosondą
  • biblioteka nawigatora a w niej: mapy papierowe, locje i inne pomoce nawigacyjne
  • Navtex 
  • systemy łączności radiowej i satelitarnej
Urządzenia [ pokaż / ukryj ]
  • moc silnika - 135 KM
  • zbiornik paliwa: 2000 l
  • agregat prądotwórczy 7,5 kW
  • ster hydrauliczny strumieniowy
  • hydrauliczna winda kotwiczna
  • ponton z silnikiem na żurawikach rufowych
  • autopilot
  • zbiorniki wody pitnej: 1000 l
  • filtr odwróconej osmozy
  • trzy toalety z prysznicami i ciepłą wodą
Kambuz [ pokaż / ukryj ]
  • kuchenka gazowa dwupalnikowa
  • piekarnik elektryczny
  • lodówka
  • zamrażarka
  • spiżarnia
  • pełne wyposażenie w naczynia i drobny sprzęt kuchenny

Treść poniższych informacji dedykujemy głównie tym z Państwa, którzy swój pierwszy rejs morski mają jeszcze przed sobą i planują go odbyć razem z nami na s/y Malbork.

Życie na jachcie [ pokaż / ukryj ]

Decydując się na pływanie z nami, stają się Państwo częścią załogi. Wiąże się to z przyjęciem pewnych zwyczajów i aktywnym uczestniczeniem w życiu jachtowym. Nie jest to bardzo skomplikowane. Abyśmy czuli się wszyscy bezpiecznie – pełnimy wachty nawigacyjne, abyśmy nie głodowali – mamy wachty kambuzowe.

Wachty nawigacyjne pełnione są przez całą dobę. Polegają one na obserwacji okolicy, aby nie „rozjechał” nas jakiś olbrzym, oraz na sterowaniu jachtem, abyśmy płynęli we właściwym kierunku. Możemy też mieć wpływ na prędkość, z jaką porusza się jacht - to dzięki regulowaniu ustawienia żagli. Oczywiście czasem trzeba też pływać na silniku, zwykle przy wchodzeniu do portów i przy bezwietrznej pogodzie.

Każda wachta, zarówno dzienna, jak i nocna, ma swoje zalety i wady. Wachta dzienna to słońce na twarzy, rozległe widoki, gwar na pokładzie, jednym słowem – zabawa. Nocna wachta to z kolei wyciszenie, zaduma, niebo pełne gwiazd, wschód lub zachód słońca. Czysta poezja okraszona odrobiną niewygody – klejącymi się oczyma.

Ale nie trzeba się martwić! Niedostatek snu można nadrobić po wachcie. Nie pełnimy jej przecież sami przez całą dobę. Jesteśmy jedną rodziną i wspomagamy się. Kiedy na wachcie jest chłodno, przyniosą nam kawę, herbatę, a czasem nawet kakao.

Podczas gdy wachta nawigacyjna dba o bezpieczeństwo, ta druga – kambuzowa – przygotowuje posiłki. Menu zależy od naszej inwencji i zapasów, jakie zrobiliśmy przed rejsem. Brak zdolności kulinarnych nie jest przeszkodą. W razie potrzeby na pewno ktoś pomoże. Do zadań wachty kambuzowej należy także posprzątanie po posiłku.

Brak żeglarskiego doświadczenia nie jest problemem. Kapitan i bardziej doświadczeni członkowie załogi będą dla Państwa skarbnicą wiedzy w czasie pierwszego rejsu. Wszyscy żeglarze chętnie dzielą się swoimi wiadomościami, a im większe zainteresowanie Państwo okażą, tym więcej się dowiedzą! Wracając z naszej przygody każdy będzie wiedział o sobie znacznie więcej niż dotychczas i do domu zabierze ze sobą nie tylko wspomnienia na całe życie, lecz również nowe kompetencje.

Planując urlop na morzu należy liczyć się z tym, że aura bywa zmienna i niepomyślne prognozy pogody mogą zmusić do zmiany planów. Być może trzeba będzie wyznaczyć nową trasę, ominąć jakiś port lub postać tam dłużej, albo też skrócić postój, aby zdążyć do portu docelowego.

Żeglarstwo jest przedziwnym połączeniem logiki i romantyzmu, zdrowego rozsądku i poezji. Kiedy zabraknie zdrowego rozsądku i poniesie człowieka nadmiar wyobraźni i romantyki, można zrobić sobie krzywdę. A jesteśmy na morzu po to, by dobrze się bawić i mieć potem wyłącznie dobre wspomnienia. Dlatego trzeba pamiętać o zasadach, które przedstawi kapitan, zanim rozpocznie się rejs. Od tego zależy bezpieczeństwo Państwa oraz pozostałych członków załogi i jachtu.

Jak się spakować? Co zabrać ze sobą w rejs? [ pokaż / ukryj ]

Pomimo, iż jacht jest wygodny, to nie ma tam szaf i składzików na walizy. Zabieramy zatem miękką torbę, którą po wypakowaniu można łatwo złożyć. Pierwsza zasada – nie oddajemy swojej przestrzeni mieszkalnej niepotrzebnym rzeczom. Druga zasada, dzięki której zawsze będziemy odpowiednio ubrani – należy rozważyć, dokąd i na jak długo wypływamy w rejs.

Rzeczy niezbędne:

  • sztormiak – kurtka i spodnie nieprzemakalne;
  • SPIWÓR do Spania
  • kalosze (w ciepłych krajach niekonieczne, wystarczą sandały);
  • obuwie sportowe z podeszwą, która nie pozostawia śladów na jasnych częściach jachtu;
    w ciepłych krajach lepsze są sandały (z paskiem obejmującym piętę – bezpieczniej się w nich chodzi po pokładzie;
  • czapka – zimowa i/lub przeciwsłoneczna;
  • rękawiczki (takie jak na rower – bez palców lub takie jak na narty, jeśli płyniemy w zimne akweny);
  • polar - warto mieć chociaż jedną, ciepłą część garderoby, nawer w przypadku rejsu w rejon ciepłych mórz;
  • paszport lub dowód osobisty (zależnie od trasy rejsu) z odpowiednim terminem ważności.

Rzeczy przydatne:

  • latarka - najlepiej tzw. czołówka;
  • sprzęt ABC do nurkowania;
  • okulary przeciwsłoneczne (koniecznie na smyczy i przez głowę) i do czytania;
  • krem z filtrem przeciwsłonecznym;
  • czapka z daszkiem (na smyczy i przez głowę lub do wieszaka kurtki);
  • książka;
  • aparat fotograficzny;
  • patent żeglarski i książeczka żeglarska.

Jeśli przyjmują Państwo stałe leki – należy zabrać je ze sobą!

Dokumenty umieszczamy w nieprzemakalnym opakowaniu, żeby się nie zniszczyły. Nie należy pakować ich razem z kartami kredytowymi, gotówką i telefonem. Proszę nie zapomnieć o uruchomieniu roamingu u operatora swojej sieci komórkowej.

W ciepłe rejony zabieramy przewiewną odzież, chroniącą przed słońcem. Na jachcie jest wprawdzie daszek przeciwsłoneczny, ale mimo to warto dodatkowo zabezpieczyć się przed promieniami UV. Na jachcie każdy otrzyma ciepły koc, poduszkę oraz pościel - prześcieradło, poszwę i poszewkę. Dodatkowo można zabrać ze sobą śpiwór.